odprawiałam dziś urodzinki moim koleżankom, myślę że udało się osiągnąć choć cześć tego c zamierzałam :))
ciężkie życie mają, ze szkoły chcą rezygnować
mimo, że stypendium nawet dostałyśmy....
nie pomaga nic....
walczymy :))
boli mnie ucho
albo szczęka
zawias mi się popsuł
namiętnie jadłam migdały.....
teraz boli...
od kilku dni już tak boli i nie chce przestać :))
bycie członkiem trzech rad daje mi się już we znaki, a jeszcze w środę mam zebranie samorządu w swojej szkole
a jako rada rodziców w gimnazjum organizuję biesiadę szkolną dla rodziców i gości :))
razem z darlingiem zrobiliśmy logo i śpiewnik
tylko problem jest taki, że mi się darling zbuntował
powiedział, że nie idzie puki nie nauczę go tańczyć...
maruda.....
w półmetek licealistów już tak się nie chcę angażować.....
nie chcę, ale wyjdzie jak zwykle.... :))
a teraz siedzę i się denerwuję bo mi młode od koleżanki wraca i dojść nie może....
miał być o 22 i teraz to już mi nie do śmiechu.....
bo o co te dzieci tak szybko rosną......
skomentuj (2)
najbliższe przyjaciółki -sztuk trzy-ciężki deprech.....
skutek?
......
bo po co ja jestem taka empatyczna
niemogłabym być sympatyczna
logiczna
etyczna
czy inna tyczna...
darling jedzie na szkolenie i mamy sobie babską imprezę zrobić dziś lub jutro...
rozpaczać czy cieszyć się-oto jest pytanie :))
teraz to ja jestem tą która ciągnie do góry i powtarza, że świat jest piękny :))
skomentuj (1)
sentymntalnie... aczkolwiek bez komentarza...
skomentuj (1)
tzn wcale jakoś mało nie śpię, ale wciąż czuję się zmęczona i niewyspana, ciągle gdzieś się spieszę......
we Wrocławiu byłam,
padało, wiało, świesiło i grzało......
pełen wachlarz :))
było urokliwie, klimatycznie, ekscytująco :))
był pewien natłok, pewien pośpiech....ale było warto :))
dobrze tak na trzy dni pobyć w fajnym towarzystwie,w zupelnie innym otoczeniu :)))
niewyspanie jest jednak sporym minusem w moim przypadku :))

skomentuj (1)
Zacznę od bardzo zaskakującej dla mnie sprawy.........
ucząc się, dowartościowując, dojrzewając........zaczynam wybaczać mamie, zaczynam z nią rozmawiać, znów jakby jej pomagam......
boję się, że znów będę musiała jej matkować, ale jestem dużo silniejsza niż w dzieciństwie :))
jej też ktoś musi pomóc........
z tatą znów dla odmiany nie rozmawiam.........zmienił sobie telefon i nie podaje mi nru.... nie odpowiada na moje życzenia i pozdrowienia, jakieś pretensje irracjonalne przed mamą wyłuskuje.......
zawsze nie miałam taty, pojawił się na chwilkę i znów znika..........
co za różnica.................
może szkoda czasu na zajmowanie się tym :))
święta były, było sporo imprezek urodzinowych przemiłych :))
znów jestem starsza, ale tylko w papierach..........
a jeśli o papiery chodzi to zmieniam imię młodszemu........zamieniam pierwsze z drugim :))
z ważnych powodów.......konsultowaliśmy to nawet ze specjalistą :)
no i najnowsza nowinka.............ubiegam się o prawo kierowania pojazdami..............hehe :))
lepiej późno niż wcale nie?
skomentuj (0)

czym się różni uczucie od emocji?
gdzie mieszczą się uczucia?
czy panujemy nad uczuciami?
jak rozładować złość?
jak opanować lęk?
jak okazywać uczucia bliskim?
i tak od 3 do 6 klasy..........

sama rysowałam........

jakie jeszcze znacie uczucia?

zagadywaczka.........
pytanie za sto punktów:
jakie uczucie przedstawia buźka na dole?
skomentuj (5)
organizowanie imprez bywa frustrujące.........
babska impreza pod wezwaniem hipisowskim trwała do 5:30 i w sumie żal było że już rano...........
następna babska impreza pod wezwaniem hipisowskim końcem marca.........
postulowałabym zmianę wezwania............
noż czy ja hipisem jestem?
mogę już być ta różowa landrynka, Indianka czy inna kowbojka.....byle coś innego:)))
moja ambicja nie pozwoliła mi porzucić bez walki tematu z bajkami terapeutycznymi..........
będzie cała seria.........
w sobotę mam egzamin.............
dam radę :))
a na dzień kobiet dostałam młynek do kawy...........???
chłopy mi zwariowały!
i żadnego kwiatka!
(to już jest gruby nietakt)
skomentuj (4)
już nie taki ledwo, ale cały weekend nieprzytomna przeleżałam, iprezę znów przesunęłam na 'zatydzień'
poza zwykłą zmutowaną grypą, dobiły mnie wyniki ogólnych badań......
grypę jeszcze z tydzień doleczę i czekają mnie wredne antybiotyki......
z bajek terapeutycznych na razie zrezygnowałam-potrzebuję więcej czasu :))
skomentuj (2)
lekcje pokazowe po okolicy przyniosły zamierzony efekt :))
impreza zaciszna darlinga była udana, a prezent bardzo go ucieszył.....chwała Bogu :))
poproszono mnie o zorganizowanie całego cyklu lekcji z wykorzystaniem bajek teapeutycznych....
ale poblem z tym mam.....
jaki temat bajki....
jaka długa bo na lekcji trzeba by ją przeczytać.....
co z nią potem możnaby zrobić poza omówieniem.......
walczę........
młode od zeszłego piątku z 40 stopniowymi gorączkami padli i stopniowo im się poprawia,
dziś już bez gorączek, a od 3 dni tylko pod wieczór 37 i trochę mieli
darling padł wczoraj z gorączką
ja dzisiaj :))
oj jak ja zdycham.....
ojojoj......
wszystko boli......
a w niedziele oficjalna impreza urodzinowa-goście pozapraszani :))
upatrzylam sobie wczoraj świetną kurteczkę w świetnej cenie :))
ale mam radoche :))
skomentuj (0)
jutro darling mój ma urodzinki :))
w sobotę walętynki, a w niedziele pewnie gości tłum sam wpadnie.....
tyle że ja mam od jutra trzydniowe szkolenie.....
młody wymyślił "męski" prezent, a że wymyślać to on umie pierwszorzędnie, to jadę zaraz na zakupy....
młodszy zrobi tort, ja naszykuję sałatkę i kanapki.....)
wracając ze szkolenia zadzwonię żeby się przygotowali ze wszystkim i późno- wieczorną imprezkę sobie uczynimy :))
bo w sobotę od rana znów się szkolę :))
gości zaprosiłam na "zatydzień" ale wiem że i tak ktoś się wybiera do nas w teraz niedzielę :))
pozostaje naszykować im wszystko i niech walczą :))
moja pedagogiczna nadgorliwość zbiera plony.....
mam przygotować cały cykl dla szkoły podstawowej bajek terapeutycznych........
a jutro jadę na "występy" do sasiedniego miasteczka z moją lekcją pokazową,
w przyszłym tygodniu też mam jechać gdzieś na zadupie.......
sie porobiło!
skomentuj (0)